Witam:)
Przyznam się szczerze, że nie nie mam w zwyczaju wydawać dużo pieniędzy na kosmetyki, mam parę takich, do których wracam bądź używam cały czas bardzo mi odpowiadają i nie mam potrzeby wymiany na nowszy i droższy model. Essence jest własnie jedną z marek, po którą często sięgam i szukam co jeszcze mogłoby podbić moje serducho.
Essence superfine eyeliner pen natknęłam się na niego jakiś czas temu chciałam odpocząć od żelowego linera tej samej marki i wybór pod na niego, miał szczęście, bo znalazł w mojej kosmetyczce swoje stałe miejsce.
Opakowanie czarne, plastikowe, srebrne nadruki, wygląda elegancko, z daleka nawet nie widać, że jest tani. Skuwkę trochę ciężko się otwiera, co może być również plusem.
Końcówka jest z gąbki, dobrze wyprofilowana, długa, cienka, dzięki czemu precyzyjna, można nim stworzyć naprawdę cieniutką kreskę.
Czernią, może nie powała ale jest bardzo trwały, nawet po demakijażu oczu pozostaje delikatna, blada kreska, nie kruszy się, ładnie i szybko wysycha. Cena to około 10 czy 11 zł.
Jak najbardziej polecam jest wart uwagi, u mnie się sprawdził, więc może Wam też się spodoba.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz